Politechnika bloguje

To, że naukowcy prowadzą blogi, nie jest już nowością, natomiast istnienie blogów jako integralnej części strony WWW szkoły wyższej, stanowi jeszcze pewne novum. Taki projekt wdrożono na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Na stronie internetowej „Forum Akademickiego” pojawiła się informacja na ten temat: „Blogi na uczelni – nowa forma komunikacji?”.

Przekrój tematów wygląda bardzo ciekawie: inwestowanie i finanse; etyka w zarządzaniu i w public relations; ekonomia, gospodarka i finanse; teraźniejszość i przyszłość szkolnictwa wyższego. Prowadzony przez dziekanów blog o wydziale (aktualnościach, zmianach, problemach) z pewnością zainteresuje głównie pracowników i studentów WZiE PG, natomiast pozostałe dzienniki internetowe mają szansę być czytane przez szerszą grupę odbiorców, również spoza tej uczelni.

W każdym z pięciu blogów prowadzonych przez pracowników wydziału pojawiło się już po kilka wpisów. Są też komentarze. Po podawanej pod tekstami liczbie wyświetleń można wnosić, że publikacje są przez wiele osób czytane (albo przynajmniej oglądane). W rozpowszechnieniu informacji o tych blogach z pewnością pomogła publikacja na stronie internetowej „Forum Akademickiego” – taka forma promocji na dobry początek z pewnością się przydaje.

Jako osoba zajmująca się blogami, a jednocześnie związana ze środowiskiem naukowym, z zainteresowaniem i dużą sympatią przyglądam się tej inicjatywie. Nie bez przyjemności przeczytałam publikacje w poszczególnych dziennikach internetowych. Podoba mi się, że są pisane „bez zadęcia”. Szczególnie zapadł mi w pamięć blog doktora Krystiana Zawadzkiego – chyba między innymi ze względu na tytuł: „Zawadź o finanse”. Tytuł blogu profesora Piotra Dominiaka – „Dominiakana” – też niczego sobie.

Ujawnione w tytułach nastawienie do podejmowanych problemów (profesjonalnie, ale z dystansem i z zacięciem publicystycznym) znajduje potwierdzenie w notatkach blogowych. Teksty czyta się rewelacyjnie ze względu na lekkie pióro i poczucie humoru autorów (chociażby informacja „O mnie” profesora Dominiaka).

Kiedy przeczytałam o tym projekcie, skojarzył mi się on z blogami prowadzonymi na stronach internetowych wydawnictw prasowych, stacji radiowych i telewizyjnych. Niektóre rozwinęły się bardzo szybko i udało im się zdobyć ważne miejsce w polskiej blogosferze („Polityka”), inne ledwo zipią (TVN24). W pewnym momencie było widać, jak nagle opadł zapał dziennikarzy, których wcześniej – nie wnikam, jakimi metodami – skłoniono do pisania blogów. Bo jak jest moda na blogowanie, to redakcja też musi blogować.

Mam nadzieję, że blogi na stronie WZiE PG będą się rozwijały tak, jak te prowadzone przez dziennikarzy „Polityki”, a nie zwijały jak te prowadzone przez dziennikarzy stacji TVN24.

PS. Wracając do notatki ze strony „Forum Akademickiego”, do jednego stwierdzenia muszę się przyczepić – blogi to nie współczesne pamiętniki, bliżej im raczej do dzienników. Dla literaturoznawcy czy medioznawcy to ważna różnica.

Z dedykacją…

Z dedykacją dla studentów dziennikarstwa i pracowników Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Tuż przed sesją i przed akredytacją :)
Marek Raczkowski:

Marek Raczkowski - Egzaminy na wydziałach dziennikarstwa

Sage nie daje o sobie zapomnieć

Wydawnictwo Sage po raz kolejny daje czytelnikom możliwość uzyskania darmowego dostępu do części swoich zasobów. Niedawno udostępniono materiały z czasopism, obecnie - do końca listopada - można korzystać z osiemdziesięciu encyklopedii online.

Sage jest jednym z najlepszych znanych mi wydawnictw zajmujących się naukami społecznymi, a jego oferta jest bardzo szeroka. Przeklejam informację ze strony Sage:

SAGE, the leading social sciences publisher, is pleased to announce its second free trial of the ‚award-winning’ eReference platform. Register today to explore 80 online Encyclopedias until the 30th November. Our April 2008 Open Access Trial resulted in usage increasing by more than 6000%. SAGE Encyclopedias, in print and online, have received acclaim for their excellence, interdisciplinary focus, international topics, contributors and features - setting this authoritative, online reference platform apart from all the rest.

Znalezione w sieci

W artykule dotyczącym zamknięcia bloga o Linuksie i KDE „JarekMk” napisał:

„i nie dał się przekonać do przywrócenia serwisu, mimo rozmowy na GG.”

Odpowiedź jednego z czytelników:

„Może gdybyś go przekonywał na Jabberze, to by to się inaczej potoczyło…”

Źródło: http://linuxnews.pl/devjarzebski-jarzebskipl-koniec-dzialalnosci/

Empik sobie nie radzi

3 grudnia – składam zamówienie sklepie internetowym Empik. Przewidywany termin realizacji zamówienia – 10 grudnia.

19 grudnia – otrzymuję maila z informacją, że zamówienie składające się z dwóch produktów będzie zrealizowane w dwóch turach.

22 grudnia – otrzymuję maila z informacją, że mogę odebrać pierwszą część zamówienia; produkt z dostępnością 48 h dotarł do salonu, ale ciągle czekam na drugi produkt z dostępnością 3-5 dni.

4 stycznia – dzwonię na infolinię w sprawie drugiego produktu i dostaję odpowiedź, że zamówienie jest realizowane i zostanie dostarczone do salonu Empik w ciągu tygodnia.

Tu zaczyna się robić śmiesznie, bo na stronie sklepu co kilka dni wyświetla się pytanie, czy chcę zrezygnować z zamówienia. Sprawdzam wobec tego dostępność produktu. Jest dostępny w terminie 3-5 dni. To klikam, że nie rezygnuję. I tak kilka razy w tygodniu. Termin realizacji zamówienia wciąż się przesuwa.

23 stycznia – przewidywany termin realizacji zamówienia. Produkt w dalszym ciągu dostępny w terminie 3-5 dni.

29 stycznia – loguję się na stronie sklepu Empik i tu czeka na mnie informacja: Brak zamówień. Brak maila z wyjaśnieniem sytuacji.

(Kon)teksty kultury medialnej

W Olsztynie w dniach 25-26.10.2007 r. odbędzie się konferencja „(Kon)teksty kultury medialnej. Analizy i interpretacje”. Konferencja jest organizowana przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Więcej informacji na stronie Wydziału Nauk Społecznych i Sztuki.

Z olsztyńskiego podwórka

Mieszkańcy Olsztyna doskonale wiedzą (i widzą), jak zmienia się miasto. O tym, jakie jest podejście olsztynian do najnowszych budynków, świadczą określenia takie jak „bunkier” albo „sarkofag”. Dla jasności dodam, że oba budynki stoją w centrum miasta i straszą. Co jakiś czas w Olsztynie pojawia się coś na kształt sterty pustaków. Przy najnowszych budowlach bloki z lat 70. to perełki architektoniczne.

W Olsztynie chętnie stawiane są dwa rodzaje budynków: klocki z czarnego szkła i klocki o ścianach imitujących mur więzienny. W centrum Olsztyna, na głównej ulicy, po jednej stronie za murem oklejonym reklamami jest więzienie, a po drugiej centrum handlowe, którego ściana imituje więzienie. To powinno stać się atrakcją turystyczną.

Do popełnienia tego wpisu natchnął mnie kolejny artykuł dotyczący przyszłości kina Kopernik. Fakt, że inne olsztyńskie kino (kino Polonia) stoi puste już od roku, nie nastraja optymistycznie. Nie byłoby dobrze, gdyby historia miała się powtórzyć w przypadku Kopernika.

Kino Kopernik znajduje się obok teatru i nie funkcjonuje od kilku miesięcy. Trwa spór pomiędzy właścicielem a władzami miasta o to, co zrobić z budynkiem. Najprościej będzie iść za ciosem i postawić kolejny sarkofag. Z czasem teatr też da się przerobić na coś szklano – betonowego.

Manuela Gretkowska w Olsztynie

Ponieważ szanowne Czytelniczki i szanowni Czytelnicy żywo interesowali się sprawą Partii Kobiet, pragnę poinformować, że 11 stycznia o godzinie 17-tej odbędzie się spotkanie z  Manuelą Gretkowską, założycielką Partii Kobiet. Miejsce spotkania: Sala Audytorium Maximum WSIiE TWP (ul. Wojska Polskiego 13, dawne kino Grunwald) (informacja za portalem Gazeta.pl).

Przedświąteczne rozmowy

Będąc w sklepie, usłyszałam mniej więcej taką rozmowę:
Mama: Zostaw już te cukierki.
Dziecko: Dlaczego?
Mama: Bo kupiliśmy już tyle cukierków, ile trzeba. Po co ci te cukierki?
Dziecko: Jak to po co? Do brzuszka!

Wesołych Świąt :)

Wpis inauguracyjny

„Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy”. Prowadzenie bloga też trzeba jakoś zacząć, więc zaczynam od wpisu inauguracyjnego. Przede wszystkim bardzo dziękuję Piotrowi Mikołajskiemu za inwencję twórczą, której wynikiem jest ta strona.

Blog miał być gównie o mediach, ale pomysłów na wpisy mam tyle, że kategorii pewnie będzie przybywać. Swoją drogą, kiedy nie miałam bloga, często myślałam, że gdybym go miała, zapisałabym to czy tamto. Kiedy blog już jest i czeka, pomysły są (a jakże!), gorzej ze znalezieniem czasu na ich zapisywanie.

Koniec wpisu inauguracyjnego. Blogowanie czas zacząć.