Przemyśl to jeszcze raz

Z Urszulą Doliwą z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej raz w miesiącu prowadzimy na gościnnej antenie radia UWM FM program „Mediofon”. Częścią programu jest przegląd najważniejszych wydarzeń związanych z mediami, jakie w Polsce i na świecie przyszło nam obserwować w minionym miesiącu. Gdy, przygotowując nową audycję, wymieniłyśmy się opiniami na temat tych wydarzeń, okazało się, że większość informacji dotyczy mediów społecznościowych, zwłaszcza Facebooka.

Jednym z najbardziej dyskutowanych wydarzeń poprzedniego miesiąca było ogłoszenie przez Marka Zuckerberga, że obok przycisku „lubię to” pojawi się na Facebooku przycisk oznaczający „nie lubię” (lub inny, o nieco łagodniejszej wymowie). Twórca słynnego serwisu społecznościowego od dawna był przez internautów przekonywany o potrzebie wprowadzenia takiego rozwiązania. Post dotyczący katastrofy lotniczej czy choćby informację o tym, że komuś ukradziono samochód, trudno „zalajkować”. Czytający o takich przypadkach internauci często dopisywali w komentarzu: „nie lubię tego”, by w krótki sposób, utrzymany w znanej facebookowiczom konwencji, wyrazić swoją niezgodę na pewien stan rzeczy, okazać współczucie itd.

Często dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdy użytkownicy Facebooka klikają „lubię to” pod wpisami dotyczącymi np. czyjejś choroby czy śmierci, bo algorytmy, wedle których działa popularny serwis społecznościowy, sprawiają, że tak oznaczone posty są lepiej widoczne i informacja na dany temat sprawniej się rozprzestrzenia.

Mogłoby się wydawać, że decyzja o wprowadzeniu nowego przycisku spotka się z powszechną aprobatą internautów i ekspertów. Okazało się jednak inaczej. Robert Kędzierski w technologicznym dziale serwisu Gazeta.pl napisał: „To bardzo dziwna decyzja, która może wywrócić social media do góry nogami”. Dlaczego nadaje się pomysłowi rozwinięcia Facebooka o dodatkową możliwość tak duże znaczenie i czym spowodowane są krytyczne opinie na ten temat?

Facebook to serwis społecznościowy, którego funkcje skłaniają użytkowników do wyrażania pozytywnych emocji. Dotąd osoba, która chciała na Facebooku dać wyraz swojemu „nielubieniu” czegoś, musiała zadać sobie pewien wysiłek, by o tym napisać. Łatwiej było wpis „zalajkować” niż go skrytykować. Naiwnością byłoby jednak sądzić, że Facebook stanowi ostoję pozytywnych emocji w zalewie hejtu, jaki obserwować można w sieci. Brak odpowiedniego przycisku nie powstrzymuje użytkowników popularnego serwisu społecznościowego przed wyrażaniem nienawiści, pogardy itp. Zapowiedzi Zuckerberga spowodowały pewien niepokój, bo pojawiły się obawy, że przycisk z negatywnym komunikatem przyczyni się do ekspansji hejtu na Facebooku.

Z zapowiedzi Zuckerberga wynika, że nowy przycisk nie będzie jednoznacznie komunikował „nie lubię”, a raczej pozwoli wyrazić współczucie czy smutek. Wprowadzenie oznaczenia z wyraźnie negatywnym przekazem nie byłoby możliwe chociażby z uwagi na komunikację marketingową na Facebooku. PR-owcy mieliby problem z budowaniem pozytywnego wizerunku przedsiębiorstw, produktów czy usług, gdyby internauci na fanapage’ach naciskali przycisk „nie lubię”.

Szum medialny wokół planowanych na Facebooku zmian wiele mówi o charakterze komunikacji, z jaką mamy do czynienia online. Pojawienie się nowego przycisku w popularnym serwisie społecznościowym zaczęło urastać do rangi wydarzenia epokowego – zupełnie jakby Mark Zuckerberg planował zreformować alfabet.

Tymczasem kreatywni użytkownicy Facebooka podążają już dalej i domagają się nowych przycisków, np. „Daję im miesiąc” pod zdjęciem zakochanej pary lub „Zatrzymaj to dla siebie” pod wpisami osób szczegółowo informujących nawet o najmniej istotnych wydarzeniach ze swojego życia. Prawdopodobnie przydałby się też przycisk „Przemyśl to jeszcze raz” pod postami, których autorzy zbyt pochopnie podzielili się pewnymi treściami.

Felieton dla „Wiadomości Uniwersyteckich” UWM.

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.

Skomentuj artykuł

Możesz używać tych znaczników XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>