kiedy ktoś inny potrafi sprawnie sformułować i wyrazić to, co nam kołacze się po głowie. Lepiej bym tego nie ujęła. Robert Więckiewicz w (bardzo dobrym) wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”:
„nie mam konta na Facebooku. (…) Nie interesują mnie pozorne relacje, pozór kontaktów i samozachwyt, że jesteśmy en vogue, trendy, w głównym nurcie. Nie jesteśmy. Jesteśmy w dupie. Jeśli pani nie usiądzie i nie będzie mogła porozmawiać ze swoimi bliskimi normalnie, to jest pani w dupie, za przeproszeniem. I siedem tysięcy znajomych na Facebooku nic tu nie pomoże”.
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.
Lapidarnie ale ujęta istota rzeczy. Każde narzędzie jest dobre, jeśli jest wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. Jeśli jest zamiast, to porażka :). Ilość (nadmiar) wcale nie przechodzi w jakość.
Ta ilość sprawia, że internauci na pytanie o to, ilu mają przyjaciół, odpowiadają: 549. A inni pytani o przyjaciół odpowiadają, że nie mają konta na Facebooku. Jak w badaniach: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10599918,Nastolatkowie_o_sobie__Pytanie___Ilu_masz_przyjaciol___.html