Bo mnie bardzo. Zwłaszcza teksty tłumaczone translatorami na język polski. Czasem można się nawet domyślać, jaki tekst został przetłumaczony, ale czasem do kosza trafiają np. takie kwiatki:
„Miło czytać , po prostu przeszedł to na kolegę, który robi trochę badań na ten temat. I faktycznie kupiła mi lunch znalazłem dla niego uśmiech Tak więc pozwól mi przeformułować , że: Dziękujemy za obiad!”.
„Potem , on puka ją z odurzony pić , aby mógł otrzymać ją z linii ognia”.
Co poeta miał na myśli?
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.