Dla odmiany…

Tyle czekać, żeby obejrzeć niecałą minutę walki Pudzianowskiego i Najmana… Poczekałam, obejrzałam i stwierdzam, że sędziemu należy się medal za odwagę. Na walkach się nie znam, więc się na ich temat nie wypowiadam, ale nie mogę nie skomentować poziomu oplakatowania zwycięzcy: koszulka z reklamą filmu „Ciacho”, rysunek z reklamą firmy budowlanej. Jak tak dalej pójdzie, pan Pudzianowski będzie musiał dorobić sobie jeszcze trochę mięśni, żeby mu się reklamy zmieściły. To nie były mieszane sztuki walki, tylko mieszane formy promocji. Na ringu i poza nim. Udane widowisko marketingowe.

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.

Skomentuj artykuł

Możesz używać tych znaczników XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>