Karolina Korwin-Piotrowska udzieliła obszernego wywiadu miesięcznikowi „Press”. Rozmowa dotyczy między innymi serwisu Plejada.pl, programu „Magiel towarzyski” i oczywiście - polskich celebrytów. Paradoksalnie najciekawszy moment rozmowy to ten, gdy Korwin-Piotrowska wzdycha i czeka na następne pytanie.
Była redaktor naczelna „Sukcesu” zna przemysł medialny od podszewki. Ma bogate doświadczenia związane z pracą w prasie, w radiu, w telewizji, a teraz zajmuje się też internetowym serwisem Plejada.pl. Coraz częściej jest jedną z pierwszych osób proszonych o opinię odnośnie wydarzeń w świecie medialno-rozrywkowym. Nie wszystkim jednak odpowiadają jej komentarze.
Korwin-Piotrowska nie należy do osób, którym brakuje słów. Mówi barwnie, potrafi celnie dobierać puenty, bywa ironiczna i sarkastyczna. Jednak cięty język przysparza jej więcej wrogów niż zwolenników w polskim szoł-biznesie. Przez Michała Wiśniewskiego została nazwana „ścierwem” i pewnie nie jest to jedyne obraźliwe określenie, jakie zostało skierowane pod jej adresem.
Powodem szczególnych kontrowersji jest program „Magiel towarzyski”, który Karolina Korwin-Piotrowska prowadzi z Tomaszem Kinem w TVN Style. Nie szczędzi tu krytycznych uwag, zwłaszcza osobom „znanym z tego, że są znane”, często pojawiającym się w tabloidach.
Karolina Korwin-Piotrowska stara się uzyskać wizerunek osoby surowo i obiektywnie oceniającej polski szoł-biznes. I tu pojawia się pewien zgrzyt. Prowadzenie Plejady pod egidą TVN-u jakoś się z tym obiektywizmem kłóci.
Właśnie tego problemu dotyczyło pytanie, na które trudno było odpowiedzieć Korwin-Piotrowskiej. Dziennikarka zapytała: „W Plejadzie ma Pani rzeczywisty wpływ na to, co się ukazuje? Zastanawiająco dużo i pozytywnie piszecie o TVN-ie”. Odpowiedź, a właściwie brak odpowiedzi, opisano jako: „Najpierw cisza, potem westchnienie”.
W „Maglu towarzyskim” dziennikarka krytykuje celebrytów, ustawia się w opozycji do świata tabloidów. W serwisie Plejada.pl ta sama osoba siedzi po uszy w tym świecie. Sama Korwin-Piotrowska wyraźnie oddziela to, co robi w „Maglu towarzyskim” od tego, co robi w Plejadzie. Widać tu pewne rozdwojenie. A może jednak nie ma w tym żadnej sprzeczności?
Profesor Wiesław Godzic, medioznawca, twierdzi, że „Magiel towarzyski” nie jest produktem spoza kultury tabloidowej, a stanowi jej wytwór. Można o tym przeczytać w jednym z rozdziałów książki „Znani z tego, że są znani. Celebryci w kulturze tabloidów”. Trudno jest być wewnątrz czegoś i jednocześnie oceniać to z zewnątrz – a takiego karkołomnego zadania podjęła się Karolina Korwin-Piotrowska.
Felieton opublikowany w serwisie media2.pl.
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.