Telewidzowie narzekają, że najciekawsze programy nadawane są późnym wieczorem lub w godzinach nocnych. Okazuje się, że również słuchacze radiowi powinni zostać stróżami nocnymi, jeśli chcą posłuchać interesujących audycji.
Na forach internetowych wielbiciele kina i filmów dokumentalnych wymieniają się informacjami na temat ciekawych programów, które można obejrzeć stanowczo po godzinach najwyższej oglądalności. Żartują, że żeby zobaczyć coś ciekawego w Telewizji Polskiej, trzeba cierpieć na bezsenność. Proponują też założyć kanał TVP Telenowela. Rzeczywiście, w Telewizji Polskiej w „prime timie” nadawane są seriale, teleturnieje, filmy klasy B, za to w okolicach północy – dobre filmy dokumentalne i fabularne.
Oczywiście można powiedzieć, że to zjawisko łatwe do wyjaśnienia, bo chodzi o oglądalność, a oglądalność to reklamy, a reklamy to dochody (przypomina się cytat z „Misia”: „A węgiel to koks, to antracyt”). Można tłumaczyć, że po 23.00 nadawane są programy ambitne, zbyt trudne i nudne dla przeciętnego widza, który wraca z pracy i chce się zrelaksować. A musi się zrelaksować, bo po obejrzeniu „Wiadomości” ciśnienie mu się podniosło. Prognoza pogody też nie nastraja optymistycznie.
Z troski o dobre samopoczucie odbiorców w porze najwyższej oglądalności emitowany jest serial „Barwy szczęścia” i show „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Dokument „Jak to się robi” Łozińskiego - o tym, jak można wprowadzić do polityki człowieka znikąd - pójdzie przed północą. Jeszcze by widz obejrzał i się za dużo dowiedział.
Krzysztof Głowiński w miesięczniku „Press” zauważa, że emitowanie „ambitnych” audycji w godzinach nocnych dotyczy nie tylko telewizji, ale i radia. A o tym często się zapomina. Stacje radiowe muszą przestrzegać zapisów koncesyjnych. Ich obowiązkiem jest na przykład nadawanie programów informacyjnych, edukacyjnych czy religijnych w odpowiednim wymiarze czasu.
Podtrzymywana jest fikcja – zarówno w przypadku stacji komercyjnych zobowiązanych do przestrzegania umowy koncesyjnej, jak i w przypadku Telewizji Polskiej mającej realizować misję. Dzięki temu stanowi rzeczy słuchacz Eski Rock w niedzielę o 5 rano może posłuchać pięciominutowego religijnego programu informacyjnego (powtórka w poniedziałek o 4.30), a widz TVP dowie się, że program „Gwiazdy tańczą na lodzie” jest edukacyjny, bo szerzy wiedzę o jeździe figurowej na łyżwach, a ponadto promuje sport.
Czy programy emitowane późnym wieczorem lub w nocy mogłyby być nadawane o lepszych porach? Nie. Dlaczego? Bo nie mają oglądalności. Dlaczego nie mają oglądalności? Bo są późno nadawane. Dlaczego są późno nadawane? Bo nie mają oglądalności. Koło się zamyka.
Felieton opublikowany w serwisie media2.pl.
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.