„Bo co?” - tak odpowiedziała Elżbieta Kruk na pytanie dziennikarki o to, czy przyszła do pracy pod wpływem alkoholu. Posłanka PiS-u i była przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pojawiła się w sejmie na rauszu. Wyraźnie, a właściwie niewyraźnie, bełkotała. Zdaniem prowadzącej rozmowę dziennikarki TVN24, od posłanki było czuć alkohol.
Elżbieta Kruk zrobiła zły PR nie tylko sobie, ale i swojej partii. Dziwne, że nikt nie powstrzymał jej przed udzieleniem wywiadu w stanie wskazującym na spożycie.
TVN24 oczywiście zrobił z tego newsa. Dziennikarze obstąpili Elżbietę Kruk na sejmowym korytarzu i próbowali ciągnąć rozmowę. Posłanka najwyraźniej nie ma instynktu samozachowawczego, bo zamiast uciąć dyskusję i odejść, próbowała mówić coś o urodzinach i pytać o cel rozmowy. Wywiad żenujący.
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.