Promocja i wizerunek miasta

Podczas gdy wiele miast poprzez dobrze przemyślane kampanie promocyjne buduje swój wizerunek, Olsztyn wciąż nie ma spójnej strategii promocji. Nie ma nawet dobrego pomysłu na własny wizerunek.

Celem wielu kampanii promocyjnych miast jest przyciągnięcie turystów z Polski i spoza granic kraju. Zadaniem innych kampanii jest zbudowanie określonego wizerunku miasta. Pierwszy przypadek dotyczy chociażby Krakowa. Drugi przypadek dotyczy Gdańska, który prowadzi kampanię wizerunkową pod hasłem „Gdańsk. Tu się żyje”. Celem kampanii jest przekonanie ludzi, że Gdańsk to miasto, w którym można znaleźć dobrą pracę i ciekawie spędzać czas. Łódź promuje się natomiast jako „miasto nowych mediów”.

Kraków konsekwentnie opracowuje i wdraża kolejne strategie promocyjne (niedawna strategia obejmowała lata 2004-2006, obecna sięga do 2012 roku). Olsztynowi takiej strategii promocyjnej brakuje. Co więcej, brakuje nawet pomysłu na to, jaki mógłby być wizerunek miasta. Pomysły, które od czasu do czasu się pojawiają, świadczą o niezrozumieniu specyfiki miasta, o ignorowaniu jego zalet. Urzędnicy próbują wymyślać to miasto na nowo, nie wykorzystując tkwiącego w nim potencjału.

Z Olsztynem kojarzy się postać Kopernika. Postawiony przez kilkoma laty pomnik astronoma cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Ale już na wynagrodzenie dla aktora wcielającego się w rolę Kopernika miasto poskąpiło. Czwartkowe spotkania z Kopernikiem były atrakcją turystyczną, a dodatkowo wzmacniały wizerunek Olsztyna jako miasta związanego z Kopernikiem. Jednocześnie władze miasta zdecydowały, że obwodnica Olsztyna ma nosić nazwę: Obwodnica Kopernika. Świadczy to sporej niekonsekwencji w wykorzystywaniu postaci Kopernika do promocji miasta.

Oczywiście są głosy, że Kopernik kojarzy się z Toruniem, a Olsztyn powinien znaleźć inny znak rozpoznawczy. Jasne, że tak. Tylko jaki? Wyścig Tour de Pologne z marketingowego punktu widzenia okazał się chyba niewypałem. Z pewnością dzięki temu wydarzeniu mówiło się o Olsztynie jeden dzień w roku, ale czy to wystarczy? Może położyć nacisk na Olsztyńskie Noce Bluesowe, które w 2003 roku zostały uznane za najlepsze polskie wydarzenie bluesowe (wygrały nawet z Rawą Blues)?

O Olsztynie w całej Polsce stało się głośno w związku z tzw. seksaferą. Później wiele mówiono o sprawie Krzysztofa Olewnika. Nieważne jak mówią, byle nazwiska nie przekręcili (w tym przypadku – nazwy miasta). W ciągu kilku ostatnich miesięcy w mediach wielokrotnie mówiono o Olsztynie. Również w pozytywnym kontekście.

W „Tańcu z gwiazdami” Olsztyn dostał darmową reklamę. Z Olsztyna pochodzi wielu mistrzów tańca. To miasto było i wciąż jest nazywane „polską stolicą tańca”. Może warto byłoby to wykorzystać. Miasto wydaje się nie dostrzegać mody na taniec, jaka rozwinęła się na fali popularności programów typu „You can dance” czy „Taniec z gwiazdami”. A może byłby to jakiś pomysł: Olsztyn jako miasto tańca.

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.

Komentarze do “Promocja i wizerunek miasta”: 1

  • Mikołaj pisze (28 maja 2008 o godzinie 11:05):

    Kolejną kategorią, w której Olsztyn mocno kuleje, są serwisy internetowe olsztyńskich instytucji. Wzorcowym wręcz przykładem nieznajomości i/lub nieumiejętności wykorzystywania nowoczesnych technologii jest strona komunikacji miejskiej.

    Niedawno odświeżony serwis nie ułatwia życia mieszkańcom i turystom. Jest zdecydowanie mniej czytelny od poprzedniego, a rozkładu jazdy trzeba na nim szukać przed dłuższą chwilę. Na domiar złego ten pachnący świeżością serwis jest już… archaiczny.

    Firma Google udostępniła usługę Google Transit, z której korzysta już Białystok, a do uruchomienia szykuje się Kraków. Pozwala ona (między innymi oczywiście) na prezentację tras przejazdu i przystanków oraz podaje informacje o najbliższych godzinach odjazdu. Rozwiązanie idealne nie tylko dla mieszkańców, ale przede wszystkim dla turystów. Jak się chce, to można i tylko szkoda, że w Olsztynie niedawno nikomu się nie chciało i wydano olsztyńskie pieniądze na kiepski serwis…

Skomentuj artykuł

Możesz używać tych znaczników XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>