Reality show – przemiany gatunku

Uczestnicy programów typu reality show przebywają przez określony czas w specyficznych warunkach (izolacja, zamknięcie, bycie obserwowanym). Widzowie występują w roli podglądaczy, a jednocześnie decydują o tym, jak długo poszczególni uczestnicy zostaną w programie. To również widzowie wskazują zwycięzcę.

Finaliści reality show spotykają się z zainteresowaniem ze strony mediów (głównie prasy kolorowej). Często są to osoby o niesprecyzowanych celach zawodowych, próbujące swoich sił tu i ówdzie (a to w prowadzeniu programów telewizyjnych, a to w polityce). Niektórzy uczestnicy reality show stali się „celebrities”, wykorzystali swoje pięć minut sławy i wrócili do szeregu „zwyczajnych ludzi”. Jak napisał Wiesław Godzic w książce „Znani z tego, że są znani”, ten fakt nie powinien nikogo smucić, jest to normalna kolej rzeczy.

Ostatnio pojawiło się kilka programów typu reality show, w których punkt ciężkości przenosi się ze sfery prywatnej na zawodową. Większy nacisk kładzie się tu na ukierunkowaną rywalizację uczestników i na posiadanie przez nich określonych umiejętności. Dążenie uczestników do perfekcji w wykonywaniu danego zawodu jest jednak okraszone tym, co typowe dla telewizyjnego show. Oprawa muzyczna i liczne zbliżenia przypominają niekiedy konwencję telenoweli brazylijskiej. Do tego typu programów można zaliczyć „Hell’s Kitchen” (w TVN Style jako „Piekielna kuchnia Gordona Ramsaya”) czy „The Cut” („Sukces na miarę” – również w TVN Style).

Uczestnicy „Sukcesu na miarę” są początkującymi projektantami mody. Walczą o możliwość pracy dla amerykańskiego projektanta Tommy’ego Hilfigera. Zadania, które wykonują, nie zawsze są bezpośrednio związane z modą. Dotyczą też szeroko pojętej kreatywności i umiejętności przekonywania. Uczestnicy „Hell’s Kitchen” to ludzie, którzy lubią gotować i chcą się tym zajmować zawodowo. Nagrodą jest możliwość prowadzenia własnej restauracji. Aby wygrać, uczestnicy muszą wykazać się nie tylko umiejętnością gotowania, ale i zdolnością pracy pod presją czasu, w stresie.

Zapotrzebowanie na reality show jeszcze się nie kończy. Wyczerpała się jednak tradycyjna formuła programu reprezentowana m.in. przez „Big Brothera”. Widz znudził się już oglądaniem tego, co dzieje się w domu Wielkiego Brata (zwłaszcza, że nic nowego się nie dzieje).

W programach takich jak „Piekielna kuchnia” czy „Sukces na miarę” gwiazdami są prowadzący. To oni (a nie widzowie) decydują, kto zwycięży. W tradycyjnym reality show uczestnicy z dnia na dzień przekonują się o swojej popularności (zostają w programie dzięki głosom widzów). W nowym rodzaju reality show uczestnicy na wstępie przekonują się, że muszą się jeszcze wiele nauczyć. Osiągnięcie popularności, stanie się „celebrities” nie jest ich celem.

Coraz częściej reality show ewoluuje w stronę programu poradnikowego. Można więc wyciągnąć wniosek, że pojawiło się większe zapotrzebowanie na programy łączące rozrywkę i pokazywanie życia „zwykłych ludzi” z praktycznymi poradami.

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.

Skomentuj artykuł

Możesz używać tych znaczników XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>