Ludwik Dorn w liście otwartym do polskiego wykształciucha pisze: „Apeluję do Pana, by 21 października zacisnął Pan - jeśli trzeba - zęby i głosował na PiS” (cyt. za „Dziennikiem”). Jak dalej informuje „Dziennik”, „List otwarty do polskiego Wykształciucha przed wyborami 2007 roku” to jedna z płatnych reklam wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. W odpowiedzi na apel Dorna spytałabym: ale dlaczego? Dlaczego wykształciuch miałby zaciskać zęby i głosować na PiS? Nie wiem. I nie muszę wiedzieć, bo list jest do Panów, a ja Panem nie jestem.
Argumenty Dorna (oczywiście nie do mnie, tylko do Pana Wykształciucha) to:
- wykształciuch został oszukany po 1989 roku i dopiero PiS przywraca mu wiarę w to, że ciężka praca może przynieść sukces w postaci dobrze płatnej pracy,
- w PiS tkwi dzisiaj siła, a przecież wykształciuch zawsze wolał być po stronie „silniejszych batalionów”,
- wykształciuch „czci sukces”, a jak pisze Dorn: „dzisiaj w życiu politycznym sukces to my”.
Podczas konferencji prasowej Dorn wyjaśniał, że grupa wykształciuchów „zaczęła demonstrować niechęć i odrzucenie, a w formach skrajnych niekiedy lekceważenie bądź nawet pogardę do innych grup społecznych”. Dodał również, że list jest „zaproszeniem do rozmowy”. Czy jest ktoś, kto przyjmie tak sformułowane zaproszenie? Lubię inteligentnych ludzi, mających poczucie humoru, posługujących się ironią (nawet sarkazmem), ale nie podoba mi się jadowity ton wielu wypowiedzi Ludwika Dorna.
Dorn podzielił polską inteligencję na inteligencję „prawdziwą” i na wykształciuchy. Zgadzam się z Aleksandrem Sołżenicynem, autorem określenia „inteligenczestwo”, że wyższe wykształcenie nie musi mieć wpływu na mentalność i postawę ludzi. Nie zgadzam się natomiast z kontekstem i celem, w jakim Dorn używa określenia „wykształciuchy”.
Zdaniem Dorna, wykształciuchy to „mocno ignorancka, egoistyczna, narcystyczna warstwa wykształconych, która straciła kontakt z resztą Polski, w gruncie rzeczy na własne życzenie” (dalej cyt. za „Dziennikiem”). Obawiam się, że jeśli ktoś stracił kontakt z resztą Polski, to właśnie Pan Wykształciuch Dorn.
Będą jeszcze listy do polskiego inteligenta, polskiego złodzieja i aferzysty oraz do „wyborcy, który uznaje, że dysponuje zdrowym rozsądkiem”.
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.