Artykuł Agnieszki Kublik pt. Czyszczenie „Wiadomości” opublikowany dziś w „Gazecie Wyborczej” i w portalu Gazeta.pl dotyczy nacisków politycznych na dziennikarzy najważniejszego programu informacyjnego Telewizji Polskiej.
Telewizja publiczna zawsze w większym czy mniejszym stopniu zależała od woli polityków. Jeśli konsekwencje tego faktu dotyczą nadawania bądź nienadawania serialu „Stawka większa niż życie” (który raz jest niegodzien tego zaszczytu, a innym razem jest rehabilitowany), to można to traktować jako rzecz mało ważną – może nawet humorystyczną. Sprawa „Wiadomości” to jednak inny kaliber.
Kiedyś bawiłam się w porównywanie hierarchii ważności informacji przedstawianych w „Faktach”, „Wiadomościach” i w „Wydarzeniach”. Sprawdzałam, gdzie określona informacja zajmuje pierwsze miejsce, a gdzie ważne informacje się nie pojawiają bądź są przedstawiane w wersji okrojonej.
Dziś statystyk nie robię, ale mam wrażenie, że „Wiadomości” jako program informacyjny nie mają już żadnego znaczenia i nie mogą konkurować chociażby z wymienionymi tu z programami, bo po prostu przestały być programem informacyjnym. A szkoda, bo wiele osób, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, może oglądać tylko „Jedynkę” i „Dwójkę” (bo Polsat śnieży). Dla nich podstawowym źródłem informacji są właśnie „Wiadomości”.
Co prawda wartość informacyjna „Wiadomości” pozostawia wiele do życzenia, ale wypada docenić TVP za TVP3, a dokładnie za szybkość informacji – na pasku TVP3 „newsy” często pojawiają się szybciej niż w TVN24.
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.