Z olsztyńskiego podwórka

Mieszkańcy Olsztyna doskonale wiedzą (i widzą), jak zmienia się miasto. O tym, jakie jest podejście olsztynian do najnowszych budynków, świadczą określenia takie jak „bunkier” albo „sarkofag”. Dla jasności dodam, że oba budynki stoją w centrum miasta i straszą. Co jakiś czas w Olsztynie pojawia się coś na kształt sterty pustaków. Przy najnowszych budowlach bloki z lat 70. to perełki architektoniczne.

W Olsztynie chętnie stawiane są dwa rodzaje budynków: klocki z czarnego szkła i klocki o ścianach imitujących mur więzienny. W centrum Olsztyna, na głównej ulicy, po jednej stronie za murem oklejonym reklamami jest więzienie, a po drugiej centrum handlowe, którego ściana imituje więzienie. To powinno stać się atrakcją turystyczną.

Do popełnienia tego wpisu natchnął mnie kolejny artykuł dotyczący przyszłości kina Kopernik. Fakt, że inne olsztyńskie kino (kino Polonia) stoi puste już od roku, nie nastraja optymistycznie. Nie byłoby dobrze, gdyby historia miała się powtórzyć w przypadku Kopernika.

Kino Kopernik znajduje się obok teatru i nie funkcjonuje od kilku miesięcy. Trwa spór pomiędzy właścicielem a władzami miasta o to, co zrobić z budynkiem. Najprościej będzie iść za ciosem i postawić kolejny sarkofag. Z czasem teatr też da się przerobić na coś szklano – betonowego.

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.

Skomentuj artykuł

Możesz używać tych znaczników XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>