Postawa roszczeniowa wobec Internetu

Zauważyłam, że ludzie korzystający z Internetu często dziwią się, że nie mogą czegoś znaleźć na stronach www. Wtedy zaczyna się narzekanie, że na Zachodzie jest inaczej, że na polskojęzycznych stronach jest za mało tego albo tamtego, że w innych krajach coś udostępniają, a u nas nie.

Internet nie robi się sam - to internauci tworzą zasoby dostępne w sieci. Tymczasem do Internetu podchodzi się czasem tak, jak do telewizji - ja siadam i czekam, a ty mnie baw. Zapominamy czasem, że jeśli czegoś sami nie zamieścimy w Internecie, to tego tam nie będzie. Być może to postawa typowa dla początkujących internautów, którym jeszcze wydaje się, że ktoś coś za nich zrobi.

Mam wrażenie, że im rzadziej ktoś korzysta z Internetu, tym bardziej marudzi na temat jego braków. Zdarza się również, że postawą roszczeniową charakteryzują się osoby wykształcone, które twierdzą, że na Internecie się znają. Czego ma dowieść ich malkontenctwo? Że są znawcami, czy że nie potrafią szukać? Że Internet nie zaspokaja ich intelektualnych potrzeb, czy że nie potrafią wrzucić tekstu do sieci? W rozmowach o Internecie czasem jest za wiele filozofowania, a za mało konkretów.

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez czytnik RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz do tego artykułu.

Skomentuj artykuł

Możesz używać tych znaczników XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>